Opis
Brakuje miejsca, by uczyć
W 2023 przybyłem do miejscowości Ambohinihaonana, która leży w diecezji Mananjary. Była tam mała szkoła katolicka, a dzieci uczyły się w drewnianych chatkach i kościele. Pod koniec 2023 mieliśmy już 180 uczniów, obecnie po trzech latach jest ich 450, czyli ich liczba wzrosła trzykrotnie. Myślę że we wrześniu może ich być już ponad 500. Niezbędna jest budowa nowej szkoły. Potrzebujemy nowego budynku z 6 klasami, aby móc pomieścić jak największą liczbę dzieci i dać im szansę na edukację. Przyjmujemy do 40 dzieci na rok, choć proszących jest dużo więcej. Z nowym budynkiem będziemy mogli otworzyć klasy równoległe, przynajmniej w szkole podstawowej.
Nowa szkoła potrzebna od zaraz
Panuje tutaj, podobnie jak na większości terytorium Madagaskaru, system klanowy, gdzie najważniejszą osobą jest król. Zazwyczaj są to analfabeci i ich zwyczaje i zakazy (fady) hamują rozwój tutejszej społeczności. Jednym ze sposobów na zwiększenie progresu społeczeństwa jest rozwój szkolnictwa. W najbliższym czasie złożymy zamówienie na cement, żelazne pręty i blachy, aby jak najszybciej można było zacząć transport ciężarówkami. Ważne jest, aby zdążyć przed styczniem, gdy rozpocznie się pora deszczowa i transport może być bardzo utrudniony. Budową tą żyje cała społeczność wioski, w sposób szczególny rodzice, którzy nie muszą wysyłać dzieci do miasta oddalonego o 80 km. Czas trwania pracy to 7-8 miesięcy, w zależności od dostępnego transportu. Rozmawiałem już z inżynierem, który zapewnił mnie że 10% pracowników będzie pochodziła z wioski, aby przy okazji nauczyli się zawodu i mogli sobie dorobić. Budowa wpłynie również na dobrobyt lokalnej społeczności.
Dziedziczni analfabeci
Problemem większości rodziców nie są pieniądze, bo czesne w szkole wynosi tylko dwa, trzy dni robocze dorywczego pracownika. Problemem jest to, ze jeżeli dzieci nie pójdą się uczyć bardzo wcześnie, to zaczną wychodzić do pracy w polu z rodzicami lub starszym rodzeństwem. Gdy już w wieku 8-10 lat nauczą się sadzić ryż, wypędzać zebu (krowy malgaskie) lub przynosić wodę z rzeki do domu, to już nigdy do tej szkoły nie pójdą. W niektórych wioskach jest problem wydobywania złota. Cały dzień rodzice z dziećmi stoją w błocie lub wodzie i przeczesują piasek żeby coś znaleźć. Jednak w państwowych szkołach niski jest poziom nauczania, co dodatkowo wzmagane jest przez częste strajki nauczycieli.
Budowa dla wszystkich
Teoretycznie szkoły te są nieodpłatne. Jednak na początku roku trzeba wpłacić tzw. wpisowe. Później są dodatkowe zbiórki na kredę, płace dla nauczycieli itd. Dlatego wielu ludzi po obliczeniu składek wybiera szkoły wyznaniowe lub prywatne, gdzie czesne jest ustalone odgórnie i podobne dla wszystkich. Pewną alternatywą są szkoły katolickie jak nasza, które przyjmują uczniów wszystkich religii i nie dyskryminują nikogo ze względu na płeć czy przekonania. Szkoła jest zasadniczo samowystarczalna. Uczniowie płacą symboliczne comiesięczne czesne, które pozwala na pensje dla nauczycieli. Dodatkowo część najbiedniejszych dzieci jest otoczona adopcją duchową, która polega na otoczeniu ich modlitwą, ale również dobrowolnymi wpłatami na ich konto, co pomaga im w utrzymaniu się w szkole. W szczególnych wypadkach po konsultacji z proboszczem dzieci są zwolnione z płacenia czesnego. Przesyłam propozycję mojego projektu licząc na uzyskanie wsparcia finansowego dla inwestycji tak ważnej dla tutejszej ludności.
Kosztorys:

o. Adam Brodzik SVD, Zgromadzenie Księży Werbistów
Całkowity koszt projektu: 148 000 PLN
Zbiórka zakończona. Przekazano 100% kwoty
Numer projektu: 06/DIEMA
Stowarzyszenie Ruchu Maitri przeznacza do 10% otrzymanych środków na koszty funkcjonowania biura i pozyskiwanie funduszy pomocowych.
Budowa 6-klasowego budynku szkolnego dla szkoły podstawowej w Mananjary (Madagaskar)

